Ambrozja

Pustki placebo

Ładne, to trochę niebrzydkie.
Brzydkie, to strach przed nieznanym.
Strach, to tylko brak wiary.
Wiara, to pustki placebo. (czyt. dalej)

Ładne, to trochę niebrzydkie.
Brzydkie, to strach przed nieznanym.
Strach, to tylko brak wiary.
Wiara, to pustki placebo.

Ciekawe, to nudne na wznak.
Nudne, to głupich przywilej.
Głupie, to dumy kalectwo.
Duma, to pustki placebo.

Dobre, to łaska miernoty.
Łaska, to pychy nagroda.
Pycha agresją się broni.
Agresja, to pustki placebo.

Ważne, to handel korzyści.
Korzystne, to biedy potrzeba.
Bieda, to niechęć sukcesu.
Niechęć, to pustki placebo.

Pustka jest wielka.
Pustka jest w nas.
Pustka to siła bezwględna.
Pustki nie wolno się bać.
Pustkę należy napełniać
Wszystkim, każdego dnia:
Smakiem, zapachem, 
Obrazem, dotykiem i dźwiękiem, 
Ciepłem i zimnem,
Napięciem, błędnikiem i bólem.

Nie da się tego zastąpić.
Nie da się uciec od tego.
Nie warto zamykać się w próżni –
Udusić się w pustce bez dna.

A miłość?

© Daniel Kozakiewicz, Warszawa, czerwiec, 2014

„Fitzcarraldo” – © DDK 2008