Fotografia

Łap! – Świat, którego nie widać (3)

Nie wiem, czy to ja próbuję zatrzymać świat, czy świat zatrzymuje mnie.

Piękne.

Dziwne.

Śmieszne.

Straszne.

Co to jest, co sprawia, że naciskamy migawkę?

„Bogoty” – Warszawa, Polska

Po polsku „zdjąć”, „ująć”.

Po angielsku „shoot”, „take”.

Po hiszpańsku „tomar”.

W jednych językach zdjęcie się robi, w innych — się je łapie. Jakbyśmy nie mogli się zdecydować, czy obraz powstaje, czy zostaje nam dany.

„Tango” – Buenos Aires, Argentyna, 2009 r.

Nie jest to tylko impuls. Nie jest to decyzja. To moment, w którym nie ma już wyjścia.

„Czekamy.” – Los Cristianos, Teneryfa, 2014 r.

Nie można odejść. W podróży — mgła odsłania przestrzeń. Na ulicy — spojrzenie trwa ułamek sekundy. W studiu — ktoś przestaje pozować. I nagle wszystko się zgadza.

„Głośna cisza” – Lima, Peru, 2006 r.

Nie w głowie.

Nie w emocjach osobno.

Głębiej. Jakby wszystko na chwilę mówiło jednym głosem.

„Ju” – Lima, Peru, 2009 r.

To nie ja robię zdjęcie. Ono dzieje się przeze mnie — we mnie.

Może każdy moment można sfotografować.

Ale nie każdy zatrzymuje.

„Po swojemu” – Warszawa, Polska, 2026 r.

„Łap!” – Nie wiem, kto to mówi.

Nie wiem, czy to ja próbuję zatrzymać świat, czy świat zatrzymuje mnie.

A kiedy naciskam… coś zostaje.

I coś odchodzi.

„Każdy widzi, to co chce.” – Paryż, Francja, 2024 r.

Dodaj komentarz